Apple najwyraźniej pracuje nad zupełnie nowym MacBookiem, który może oznaczać zasadniczą zmianę w portfolio tej kultowej marki. Po raz pierwszy w historii w MacBooku nie pojawi się chip Apple Silicion z serii „desktopowej” M, ale chip z iPhone’a – konkretnie najnowszy A18 Pro, który napędza iPhone’a 16 Pro. Nowy notebook jest skierowany przede wszystkim do mniej wymagających użytkowników i może być bardziej przystępny cenowo niż obecne modele. Kiedy się go doczekamy?
Pierwsze wzmianki o „tanim” MacBooku już w kodzie macOS 15
Spekulacje rozpoczął analityk Ming-Chi Kuo, który stwierdził, że Apple opracowuje tani MacBook z procesorem z serii A. Informację tę potwierdził serwis MacRumors, przypominając, że w lipcu 2024 r. w kodzie macOS 15.1 pojawiły się wzmianki o nieznanym urządzeniu oznaczanym jako „Mac17,1”. Obecnie wydaje się, że właśnie to oznaczenie może należeć do planowanego modelu z chipem A18 Pro.
Co wiemy o nowym MacBooku?
Według dostępnych informacji nowy MacBook z chipem A18 Pro powinien oferować:
-
13-calowy wyświetlacz
-
Warianty kolorystyczne: mówi się o srebrnym, niebieskim, różowym i żółtym kolorze dla tego nowego MacBooka.
-
Chip A18 Pro – taki sam jak w iPhonie 16 Pro
-
Rozpoczęcie produkcji seryjnej: koniec 2025 r. do początku 2026 r.
Apple nie ogłosiło jeszcze ceny, ale według doniesień z łańcucha dostaw planuje sprzedać od 5 do 7 milionów sztuk w 2026 roku, co wskazuje na agresywną politykę cenową mającą na celu dotarcie do jak najszerszego grona odbiorców.
Dla kogo przeznaczony będzie ten MacBook?
Nowy model może być idealnym wyborem dla:
-
Studenci i instytucje edukacyjne poszukujące niedrogiego, ale niezawodnego sprzętu
-
Zwykli użytkownicy, którzy korzystają z notebooka głównie do przeglądania stron internetowych, pracy z dokumentami lub rozmów wideo.
-
Użytkownicy iPhone’ów, którzy chcą korzystać z ekosystemu Apple, ale nie chcą inwestować w droższe MacBooki z chipami M
Jaka będzie różnica w porównaniu z chipami „M”?
Wszystkie dotychczasowe MacBooki z Apple Silicon były wyposażone w chipy z serii M, które oferują większą liczbę rdzeni, obsługę większej pamięci i lepszą obsługę zewnętrznych wyświetlaczy. Z drugiej strony, chip A18 Pro jest wprawdzie wydajny dla urządzeń mobilnych, ale nie tak wszechstronny jak seria M – dlatego nowy MacBook z tym chipem nadaje się raczej do lżejszych zadań.
Jeśli spekulacje się potwierdzą, będzie to znaczący krok w kierunku szerszej dostępności komputerów Mac dla zwykłych użytkowników. Dzięki kolorowej obudowie, niższej cenie i optymalizacji pod kątem podstawowego użytkowania model ten może zainteresować przede wszystkim studentów, rodziny lub użytkowników, którzy chcą mieć prosty i elegancki komputer Mac bez zbędnych kompromisów.
A co Państwo? Czy zainteresował Państwa ten nadchodzący MacBook i rozważają Państwo jego zakup?



