Na pierwszy rzut oka może to brzmieć niewiarygodnie, ale tak właśnie jest – Tim Cook jest obecnie dyrektorem generalnym Apple dłużej niż jego legendarny poprzednik Steve Jobs. 1 sierpnia 2025 r. Cook przekroczył symboliczny próg: spędził już 14 lat na czele Apple i o kilka dni przekroczył poprzednią „kadencję” Steve’a Jobsa. Ten moment stanowi nie tylko rekord statystyczny, ale także okazję do spojrzenia wstecz na jego erę i zmiany, jakie zaszły w Apple pod jego kierownictwem. Co zatem udało się osiągnąć Timowi Cookowi, a w czym pozostał w tyle za Jobsem?
Dwie epoki, dwie wizje
Steve Jobs, współzałożyciel firmy Apple, był wizjonerem z wyjątkowym wyczuciem designu, prostoty i rewolucyjnych produktów. Podczas jego działalności powstały iMac, iPod, MacBook Air, iPhone i iPad – urządzenia, które zmieniły sposób, w jaki komunikujemy się, pracujemy i spędzamy wolny czas. Jobs stał również u początków iTunes, App Store, Safari i iCloud, przekształcając Apple z firmy na skraju bankructwa w lidera technologicznego.
Tim Cook natomiast zapewnił Apple stabilność, nacisk na logistykę i długoterminową strategię. Od 2011 roku, kiedy to po odejściu Jobsa objął kierownictwo firmy, wprowadził na rynek takie urządzenia, jak Apple Watch, AirPods, HomePod, AirTag czy zestaw słuchawkowy Apple Vision Pro. Pod jego kierownictwem powstała własna platforma chipowa Apple Silicon, która zasadniczo zmieniła wydajność i efektywność komputerów Mac i iPadów.
W dziedzinie oprogramowania firma rozszerzyła ofertę usług – Apple Pay, Apple Music, Apple TV+, Apple Arcade, News+ czy Fitness+ stały się ważną częścią modelu biznesowego. Nie bez znaczenia były również znaczące przejęcia, takie jak zakup Beats czy Shazam, a w 2022 roku Apple stało się pierwszą firmą o kapitalizacji rynkowej przekraczającej 3 biliony dolarów.
Steve Jobs kontra Tim Cook – różne podejścia, podobne wyniki
Podczas gdy Jobs był wizjonerem i emocjonalnym liderem, który potrafił porwać publiczność swoją energią i przekonaniem, Cook sprawia wrażenie cichego stratega, który za kulisami buduje solidną i stabilną firmę. Mniej bombastyczny styl nie oznacza jednak mniejszego wpływu – pod jego kierownictwem Apple rozszerzyło działalność na nowe obszary, umocniło swoją pozycję na rynku globalnym, nie zapominając również o ekologii i etyce łańcuchów dostaw.
Co dalej? Czy zbliża się koniec ery Cooka?
Tim Cook będzie w tym roku obchodził 65. urodziny, a w świecie technologii coraz częściej spekuluje się, kto przejmie kiedyś jego rolę. Jak dotąd wydaje się jednak, że Cook nie spieszy się – mówi się nawet, że mógłby zostać prezesem zarządu i pozostać w Apple na kluczowym stanowisku nawet po odejściu ze stanowiska dyrektora generalnego.
Ponadto Apple wkracza w nową erę – erę sztucznej inteligencji, w której jak dotąd działa bardziej powściągliwie niż konkurencja, ale jak niedawno stwierdził Cook w wewnętrznej wypowiedzi: „Apple musi. Apple to zrobi. To szansa, którą musimy wykorzystać”. Historia już kilkakrotnie pokazała, że Apple nie musi być pierwsze, aby być najlepsze.



